10 czerwca 2020

Czy warto zawieszać spłatę chwilówki na czas epidemii i ile to kosztuje?

Czy warto zawieszać spłatę chwilówki na czas epidemii i ile to kosztuje?

Śladem banków firmy pożyczkowe rozpoczęły oferowanie tańszych wakacji kredytowych klientom poszkodowanym przez epidemię koronawirusa. Czy warto z nich korzystać? Wyjaśniamy.

Zgodnie z rekomendacjami działań dla firm pożyczkowych, wydanymi przez Polski Związek Instytucji Pożyczkowych, wiele firm pozabankowych przyłączyło się do akcji łagodzenia negatywnych efektów pandemii, umożliwiając klientom dotkniętym zdrowotnymi bądź finansowymi skutkami wirusa SARS-CoV-2 odroczenie terminów spłat, wynikających z zawartych już umów pożyczkowych. Wnioski o odroczenie płatności przyjmują przez internet lub telefonicznie i rozpatrują je bezpłatnie.

Przykładowo w Providencie pożyczkobiorcy, którzy uregulowali już co najmniej 4 raty, mogą korzystać z odroczenia spłaty do 4 rat tygodniowych lub 1 miesięcznej.

W Wonga klienci mogą zawnioskować o odsunięcie spłaty o miesiąc za pośrednictwem infolinii. To opcja dostępna dla wszystkich, niezależnie od liczby spłaconych już rat. Po okresie odroczenia harmonogram pożyczki zostanie wydłużony o miesiąc.

Szczegółowe zasady odroczenia pożyczkobiorcy mogą poznać po kontakcie telefonicznym lub mailowym ze swoją firmą pożyczkową.

Specjalne zasady tylko dla poszkodowanych wskutek pandemii

Pożyczkobiorcom nie zawsze wystarczy powołać się na „trudne czasy”, by skorzystać z pomocy. Odroczenie na specjalnych zasadach spłaty pożyczki, całości lub części raty o wskazany okres jest w wielu firmach możliwe dopiero po złożeniu zasadnego i skutecznie udokumentowanego wniosku. Swoją prośbę pożyczkobiorca musiał zatem odpowiednio umotywować, wykazując utratę zdolności do terminowego uregulowania zadłużenia wskutek pandemii.

Wakacje kredytowe nie dla nierzetelnych dłużników

Według rekomendacji Związku Przedsiębiorstw Finansowych i Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego z zawieszenia spłaty rat kapitałowych lub kapitałowo-odsetkowych na okres do miesiąca (z opcją wydłużenia tego czasu) powinni móc skorzystać klienci, którzy na 29 lutego 2020 roku nie zalegali z obsługą pożyczki.

Warunkiem uzyskania zgody na przesunięcie terminu płatności może być również brak bieżących przeterminowań zadłużenia w danej firmie pożyczkowej. Jeśli chcesz odroczyć spłatę raty, zawnioskuj o to przed terminem wpłaty – najlepiej kilka dni wcześniej, by pożyczkodawca zdążył na czas rozpatrzyć twój wniosek.

Bez prowizji, ale z odsetkami

Brak prowizji za rozpatrzenie wniosku o zmianę zasad spłaty zobowiązania kredytowego nie oznacza, że okres odroczenia nie będzie się wiązało dla pożyczkobiorcy z żadnymi kosztami.

Podczas wakacji kredytowych firma pożyczkowa może naliczać należne odsetki, zgodnie ze standardowym oprocentowaniem wskazanym w umowie pożyczki. Po zakończeniu okresu odroczenia odsetki zostaną skapitalizowane, czyli doliczone do zadłużenia pozostałego do spłaty. W efekcie całkowity koszt pożyczki się zwiększy. Jak bardzo? Jeśli jedynym kosztem odroczenia będą odsetki, to odpowiedź brzmi: nieznacznie.

Przypominamy, że obecnie maksymalne oprocentowanie zobowiązań kredytowych jest bardzo niskie i wynosi tylko 8% w skali roku. Jak to w praktyce przekłada się na koszt wakacji kredytowych? Jeśli wybierzesz opcję przedłużenia terminu spłaty o 30 dni, a oprocentowanie twojej umowy wynosi 8% w skali roku, firma pożyczkowa będzie mogła po miesiącu doliczyć do twojego rachunku maksymalnie 0,66% odsetek, naliczonych od aktualnego salda zadłużenia, czyli kwoty, która jeszcze pozostała ci do spłaty, zgodnie z równaniem:

8%*(liczba dni odroczenia/365 dni*)

*Obliczenie zostało wykonane przy założeniu, że rok rozrachunkowy liczy 365 dni.

Jak oceniasz artykuł?

Średnia ocena 0 / 5. Głosy 0

Oceń artykuł jako pierwszy.


Podobne artykuły

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x